środa, 9 września 2015

Cukierkowa broszka

Hej! Ostatnio czas mnie goni (i to dosłownie). Od września narzuciłam ostre tempo, ale lubię szybko żyć więc nie narzekam;-) Sporo się u nas zmienia (między innymi mała poszła pierwszy raz do przedszkola, więc stresik mały jest). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to już niedługo będziemy cieszyć się naszym nowym prawdziwym i wymarzonym domem. Dlatego w najbliższej przyszłości będę oprócz zdjęć biżuterii zadręczać Was kadrami w postępach prac remontowych (marzy nam się przeprowadzka na Święta Bożego Narodzenia, ale czy się uda - czas pokaże). W każdym razie nie nastawiam się , że święta spędzimy na swoim, jeśli mam przypłacić to bólem głowy, ogromnym stresem i niedokładnością, to wolę poczekać i nie robić wszystkiego na siłę (wychodzę z założenia, że tyle czkaliśmy, więc parę tygodni naprawdę nas nie zbawi;-) Dodatkowo zaangażowałam się w kurs rozwijający dodatkowe umiejętności, więc końcówka lata\początek jesieni jest dość pracowity i myślę, że ta tendencja się szybko nie zmieni. Ok, ale w temacie jest o cukierkowej broszce, więc będzie teraz o niej. Zrobiłam ją na całkowitym spontanie między gotowaniem obiadu a prasowaniem;) I jestem nawet zadowolona z efektu. Zrobiona z modeliny  z elementami ceramiki. Jest dość spora, dlatego mogłam na niej umieścić sporo słodkości;) Dzięki za Wasze odwiedziny!!!









6 komentarzy:

  1. Paulina, broszka jest przepiękna! Baardzo, bardzo mi się podoba :-) Pokażesz kiedyś w skrócie, jak się robi takie cuda? Nawet nie będę próbowała odtwarzać, ale intryguje mnie proces twórczy :-)
    Pierwsze dni w przedszkolu? :-) I jak Wam idzie? Mam nadzieję, że możliwie spokojnie :-)
    Już nie mogę się doczekać Twoich wnętrzarskich kadrów :-) I popieram rozsądne podejście do tematu przeprowadzki.. No i ciekawi mnie, co za kurs obrałaś. Tyle tematów poruszyłaś, a tak niewiele zdradziłaś.. ;-) Będę zaglądać w nadziei na więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że pokażę (jak znajdę trochę wolnego czasu). W przedszkolu całkiem ok, tzn. mała nie płacze jak idzie do przedszkola, za to przed spaniem wylewają się z niej żale....na szczęśce już trochę udało się jej zintegrować z grupą, bo na początku była nieśmiała. A co do kursu, to zwyczajnie (tak! ) przed trzydziechą poszłam na prawo jazdy!!! I bardzo się z tego cieszę, sprawia mi to mnóstwo frajdy! Zawzięłam się, dojrzałam i daje z siebie wszystko;-) A jak już zdam to spłlenię swoje marzenie i kupię volkswagena new beetle'a;-)Zawsze mi się baaardzo podobały!

      Usuń
  2. Ale cudna! Wygląda przepysznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Elegancka i na pewno oryginalna ta broszka :)

    OdpowiedzUsuń